Patrzysz na odpowiedzi znalezione dla zapytania: Zarząd Melioracji





Temat: Treść oświadczenia wiceprezydenta Wrocławia
Gość portalu: ww napisał(a):

> Wędzonka, popraw ten link bo prowadzi donikąd.

Dziwne, mi dziala dobrze, mimo ze faktycznie wyglada nieco zagadkowo...

Dla wszystkiego przytocze kawalek o ktory chodzi:
"Art. 81 ustawy "Prawo wodne" precyzyjnie reguluje kompetencje organów
administracji rządowej i samorządowej w zakresie ochrony przeciwpowodziowej.
Według jej zapisów odpowiedzialny za stan urządzeń hydrotechnicznych w obrębie
większych rzek (na terenie Wrocławia w obrębie Odry i jej kanałów oraz
Bystrzycy) jest Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej, jednostka administracji
rządowej podległa Ministrowi Ochrony Środowiska. Właścicielem urządzeń wodnych
na pozostałych rzekach (na terenie Wrocławia są to Ślęza, Oława i Widawa),
polderów oraz niemal wszystkich wałów, w tym odrzańskich, jest samorząd
wojewódzki, który zarządza nimi poprzez Regionalny Zarząd Melioracji i Urządzeń
Wodnych. Organem nadzorującym pracę Regionalnego Zarządu Melioracji i Urządzeń
Wodnych jest Zarząd Województwa Dolnośląskiego, kierowany przez marszałka
Emiliana Stańczyszyna (...) Samorząd miejski, zgodnie z cytowanym już art. 81
ustawy "Prawo wodne", zobowiązany jest do działań z zakresu ochrony
przeciwpowodziowej, polegających na przygotowaniu i prowadzeniu samej akcji w
czasie wystąpienia powodzi."




>
> A kto się czepia Zdroja?

A, witamy nowego usera na forum! :)
Co do pytania: nie slyszales o zmowie przeciw narodowi polskiemu? Ci o ktorych
pytasz to zbiegiem okolicznosci Ci sami co ja zdemaskowali...


> Przecież on nic nie miał do gadania przy Łanach.
> Pretensje o ile pamiętam były do Zaleskiego. A teraz to sobie możemy pogdybać
> ile milimetrów niższa byłaby fala po zalaniu Łanów.
> Ja Zdroja za powódź cenię i nie zgodzę się, że jedynie starał się zaistnieć w
> mediach. Facet robił co umiał i przeważnie mu wychodziło. Całe te sztaby i
> komitety miejskie i wojewódzkie były kompletnie bezradne i patrzyły na Zdroja
> w TD.
>
> W ogóle rozczulają mnie rzesze mądrych po szkodzie. A jak było trzeba
> tłumaczyć ludziom by nie kładli worków w poprzek nurtu to nie było komu.


Dodam ze jeden jest smiertelnie obrazony ze Zdroju nie rozdal mieszkancom map
geodezyjnych Wroclawia... Bo tak jak w jednych katastrofa budzi poczucie
solidarnosci, tak w innych, widac, nieodkryte talenty geodetow!

Pozdrawiam! :) Przejrzyj resztę postów



Temat: Treść oświadczenia wiceprezydenta Wrocławia
nexus20 napisał:

> Nie rozumiem czemu przytaczasz na forum (i w pełni zgadzasz się jak wnioskuję)
> nie prawdziwe fakty z oświadczenia Łosia

To proste, przytaczam to z radosci ze wreszcie ktorys wazniak zechcial podpisac
swym nazwiskiem jasna interpretacje tych przepisow! :)


> - art. 81 ustawy "Prawo wodne" z
> którego Łoś postanowił zrobić swój oręż pokazuje jak ten skompromitowany wiele
> razy polityk nie szanuje społeczeństwa wciskając mu ciemnotę. Wędzonko proszę
> Cię sprawdź zanim następnym razem z takim zapałem przytakniesz Łosiowi !!!
>
> art. 81 ustawy "Prawo wodne" - OCHRONA PRZED POWODZIĄ ORAZ SUSZĄ JEST
> ZADANIEM ORGANÓW ADMINISTRACJI RZĄDOWEJ I SAMORZĄDOWEJ.
>
> I to właśnie jest podstawa na kótrej pan Łoś opiera się mówiąc
> o "precyzyjnym" oznaczeniu odpowiedzialnych podmiotów.
>

Sprobuje poadwokatowac diablu! :)
"Ochrona przed powodzia" w obu przypadkach oznacza co innego - ustawa precyzuje
to w kilkuset artykulach! Moze wiec dla obeznanych z nia prawnikow art.81 nie
pozostawia zadnych watpliwosci, a wiec jest precyzyjny? :)

Przyznam Ci jednak racje ze takiemu zuczkowi jak ja przydaloby sie bardziej
lopatologiczne wyjasnienie. Wpadl mi np. w oko art. 72.:
Urzadzenia melioracji wodnych podstawowych wykonywane sa na koszt Skarbu
Panstwa i stanowia jego wlasnosc.

Art. 71.:
1. Do urzadzen melioracji wodnych podstawowych zalicza sie:
5) budowle regulacyjne oraz przeciwpowodziowe,

Skoro walami odrzanskimi zarzadza Regionalny Zarząd Melioracji i Urządzeń, to
ten przepis wyglada mi na wlasciwy w tej sprawie. Co sadzisz?


Pozdrawiam! :)
Przejrzyj resztę postów



Temat: Analiza budżetu województwa 2006
ŚRODKI WYDATKOWANE NA UTRZYMANIE JEDNOSTEK SAMORZĄDOWYCH W 2006 R.

W 2006 r. budżet województwa wydaje na utrzymanie jednostek samorządowych z
Bydgoszczy, Torunia i Włocławka następujące kwoty:

-Bydgoszcz: 35,0 mln zł, 9 jednostek
-Toruń: 40,4 mln zł, 11 jednostek
-Włocławek: 8,0 mln zł, 3 jednostki

Można zauważyć, że jednostki samorządowe w Bydgoszczy to głównie szkoły
specjalne (53% wydatków). Jedyną ważną jednostką pozaedukacyjną jest Zarząd
Dróg Wojewódzkich.
Podział wydatków:
-urzędy: 8,2 mln (23% wydatków)
-jednostki edukacyjne: 8,3 mln (24% wydatków)
-szkoły specjalne: 18,5 mln (53% wydatków)

W Toruniu najważniejsze jednostki, ściągające największe kwoty to Urząd
Marszałkowski, Wojewódzki Urząd Pracy oraz Sejmik. Do tego dochodzą jednostki
edukacyjne.
Podział wydatków:
-urzędy: 25,1 mln (62% wydatków)
-jednostki edukacyjne: 9,7 mln (24% wydatków)
-szkoły specjalne: 5,6 mln (14% wydatków)

We Włocławku utrzymywana z pieniędzy Samorządu jest m.in. tylko jedna jednostka
edukacyjna

BYDGOSZCZ - kwota [mln zł]
Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy Nr 1
dla Dzieci i Młodzieży Słabowidzącej i Niewidomej - 7,927
Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy Nr 2
dla Dzieci i Młodzieży Słabowidzącej i Niewidomej - 7,881
Zarząd Dróg Wojewódzkich - 7,808
Zespół Szkół nr 33 Specjalnych dla Dzieci Przewlekle Chorych - 2,679
Nauczycielskie Kolegium Języków Obcych - 3,186
Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka - 2,395
Kuj.-Pom. Centrum Edukacji Nauczycieli - 1,419
Okręgowy Ośrodek Dokształcania Zawodowego - 1,318
Woj. Biuro Geodezji i Terenów Rolnych - 0,405
SUMA - 35,018

TORUŃ - kwota [mln zł]
Urząd Marszałkowski - 18,457
Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy im. Korczaka - 5,572
Wojewódzki Urząd Pracy - 4,921
Nauczycielskie Kolegium Języków Obcych - 2,808
Zakład Obsługi Urz. Marszałkowskiego - 1,845
Szkoła Policealna Medyczna - 1,842
Szkoła Policealna Pracowników Służb Społ. - 1,163
Biblioteka Pedagogiczna - 0,931
Kuj.-Pom. Centrum Edukacji Nauczycieli - 1,080
Sejmik Wojewódzki - 1,060
Reg. Ośrodek Polityki Społ. - 0,688
SUMA - 40,367

WŁOCŁAWEK - kwota [mln zł]
Kuj.-Pom. Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych - 4,291
Kuj-Pom. Biuro Planowania Przestrzennego - 2,183
Kuj.-Pom. Centrum Edukacji Nauczycieli - 1,569
SUMA - 8,043
Przejrzyj resztę postów



Temat: Czy będzie w tym roku duża wiosenna powódź?
Co na to zarządcy rzek - Regionalne Zarządy Gospodarki Wodnej w
Gdańsku i Poznaniu oraz Kujawsko-Pomorski Zarząd Melioracji i
Urządzeń Wodnych? Te instytucje są potwornie niedoinwestowane. Czy
stan urządzeń wodnych, zwłaszcza zapór i śluz jest dobry? Przejrzyj resztę postów



Temat: Co sądzicie o rzece Frybie?
Niestety mylicie się ciek nazywa się Fryba dane od administratora
rzeki (Kujawsko - Pomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych we
Włocławku). Nazwa Browina jest potoczna gdyż przeplywa przez wies o
tej nazwie w gm. Chełmża. Także ja gratuluje znajomości Przejrzyj resztę postów



Temat: Samoobrona na listach Platformy
Panasiuk był wiceprzewodniczącym rady powiatowej Samoobrony w Chełmie (drugim
obok Rękasa). Jakubaszek podpisał deklarację członkowską partii Leppera w
momencie wejścia na listy. Za wysokie pozycję - pierwszą Panasiuka i drugą
Jakubaszka obaj zapłacili. Pierwszego kosztowało to 20 tys. i 2 tony smalcu, o
kwintalach wędliny nie wspominając. Drugi dał 5 tys. za siebie i doplacił do
kampanii innych. Wyrzuceni zostali za to, że poparli SLD w głosowaniu nad
absolutorium w kwietniu 2003 r. Zażadali za to miejsc w radach nadzorczych
spółek skarbu państwa. Panasiuk je dostał (w PRID Miechów), Jakubaszek nie,
dlatego nieustannie dążył do zwiększenia swego udziału we władzy.Stał się więc
kolekcjonerem posad i stanowisk. Był wiceprzewodniczącym rady nadzorczej WFOŚ
(za przeszło 2 tys. zł miesięcznie), zasiadł w radzie nadzorczej Parku Naukowo-
Technologicznego Wojewóztwa Lubelskiego, zarządzie Stowarzyszenia Dom Europa,
Wojewódzkiej Radzie Przyrody, trafił do Kongresu Władz Lokalnych i Regionalnych
w Strassbourgu. Oczywiście nie zapomniał o rodzinie. Brat radnego, Jerzy został
p.o. wicedyrektora Wojewódzkiego Zarządu Melioracji. Wspólnie z Panasiukiem
(oraz jednym z lubelskich platformersów I.B.) pośredniczył w próbie wręczenia
łapówki radnym miejskim Lublina przy okazji afery TESCO. Panasiuk nie zostawał
w tyle. Załatwił pracę bratu, synowi, siostrze dziewczyny syna. Brał też kasę z
rady nadzorczej Funduszu Ochrony Środowiska. Obaj radni dzięki poparciu SLD
załatwili sobie rolowanie kredytów i ratowanie upadających przedsiębiorstw.
Jednak bezskutecznie. Jakubaszek duszony kredytami, zagoniony w kolejnych
romansach angażuje się w coraz bardziej podejrzane afery, próbuje m.in.
zaangażować środki publiczne w prywatną spółkę realizującą Termy Lubelskie.
Dziś pali im się pod tyłkiem, więc udali ratować się do Palikota, ktory
niewiele rozumie z tego co dzieje się w regionie, a lubelskich realiów
politycznych zwyczajnie nie zna. Takie są fakty. Czy ktoś je zakwestionuje? W
razię potrzeby służę datami, kwotami, nazwiskami. A może wystarczy znów tylko
krzyczeć i bluzgać, twixy? Przejrzyj resztę postów



Temat: Konsekwencje zmiany zarządu województwa
Co będą robić-dowiadujemy się z Dziennika Wschodniego:
. Co teraz będą robić?
Były wicemarszałek Mirosław Złomaniec, radny SLD, który od dwóch kadencji miał
lukratywną pracę w zarządzie, zasili grono bezrobotnych. Dotychczasowy
marszałek Henryk Makarewicz ma nadzieję na powrót do bialskiego oddziału
Narodowego Funduszu Zdrowia. - Ale mam jeszcze urlop do wykorzystania -
przypomina.
- Na razie jestem na zwolnieniu lekarskim, ale potem wracam do Wojewódzkiego
Funduszu Ochrony Środowiska - zapewnia Teresa Królikowska (PSL). Wczoraj
rozchorował się także odwołany były wicemarszałek Piotr Włoch.
W urzędzie o swoje posady drżą wszyscy, którzy współpracowali z lewicowo-
ludowym zarządem. Na cenzurowanym jest Piotr Sawicki, dyrektor Departamentu
Współpracy Zagranicznej i Przedsiębiorczości, prawa ręka Makarewicza. Właśnie w
poniedziałek wziął urlop do końca sierpnia. Na zwolnieniu jest z kolei
przeznaczony do "odstrzału” Jan Biss (SLD), zastępca dyrektora Departamentu
Organizacji i Kontroli. Z urzędu mają odejść także: Waldemar Paszkiewicz (SLD),
Grażyna Łukasiak (SLD) i Eugeniusz Polakowski (PSL).
Nowej władzy trudniej będzie się pozbyć dyrektorów, którzy są jednocześnie
radnymi. Na odwołanie Jacka Czerniaka (SLD) z biura sejmiku, czy Henryka Szycha
z Biura
Planowania Przestrzennego muszą się zgodzić rady, w których zasiadają.
Nowa miotła sięgnie też poza urząd. Zwolnią się stanowiska dyrektorów w
wojewódzkich ośrodkach ruchu drogowego. Z Białej Podlaskiej odejdzie Stanisław
Borowicz, a z Lublina Adam Kalinowski oraz Andrzej Szpringer. Szpital Kolejowy
opuści Eugeniusz Jarzębowski, neuropsychiatryczny Edward Lewczuk, a Janusz
Jurek - Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej.
Z całą pewnością odwołany zostanie Henryk Kasperek, dyrektor Wojewódzkiego
Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych. Jego miejsce zajmie wyrzucony przez
lewicową koalicję Leszek Boguta z PSL. Marszałek Edward Wojtas obiecał, że do
łask powrócą także inni, sprawdzeni dyrektorzy, którzy za poprzedniego zarządu
padli ofiarą
politycznych czystek. Np. Jacek Boniecki wróci do Teatru Muzycznego w Lublinie.
Tym samym zagrożona zostanie pozycja Zenona Poniatowskiego, przeforsowanego na
stanowisko dyrektora przez Mirosława Złomańca.

Przejrzyj resztę postów



Temat: Niedługo będziemy mieli pojezierze :)
Niedługo będziemy mieli pojezierze :)
za dziennikwschodni.pl

Woda to magnes
Szczebrzeszyn: Nie tylko chrząszcz zabrzmi w trzcinie

W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie i Szczebrzeszyn z tego słynie –
pisał Jan Brzechwa. Po Krasnobrodzie, Zwierzyńcu i Nieliszu to 650-letnie
miasto może stać się wkrótce mekką dla amatorów letniego wypoczynku nad wodą.

W tym roku rozpoczną się prace związane z powstaniem zbiornika wodnego. – W
promocji gminy Szczebrzeszyn turystyka powinna zająć ważne miejsce – uważa
Marian Mazur, burmistrz miasta. – Ze względu na to, że teren jest krajobrazowo
atrakcyjny, musimy przekonać do niego turystów.
Zbiornik ma być utworzony na tym samym poziomie co rzeka Wieprz, by poziom
wody nie zagroził mieszkańcom. Gdzie? Są dwie koncepcje. Pierwsza: po prawej
stronie Wieprza na granicy gminy Zwierzyniec i Szczebrzeszyn od strony Brodów,
druga: od wsi Kawęczyn po teren wsi Błonie. – W tej chwili projekt zbiornika
włączony został do planu wojewódzkiego i powiernictwo nad nim przejął Zarząd
Melioracji i Urządzeń Wodnych w Lublinie oraz miejscowy samorząd – tłumaczy
burmistrz. – Chciałbym, by w tym roku większość spraw formalnych została
uregulowana, m.in. prawa własnościowe. Biorąc pod uwagę oba miejsca,
korzystniejszy wydaje się Kawęczyn, chociażby ze względu na piaszczyste
podłoże oraz to, że większość łąk od lat nie jest wykorzystywana do celów
gospodarczych.

No proszę, jest już Nielisz, w Krasnobrodzie chcą łączyć wszystkie zalewy,
tworząc jeden duży, w którymś z ostatnich TZ czytałem że któraś z gmin w
powiecie zamojskim też chce budować zalew (Udrycze?).
Jeszcze tylko stworzyć największy zalew na Bugu (można wspólnie z Ukrainą), i
będziemy mieszkać za Pojezierzu Zamojskim :) Przejrzyj resztę postów



Temat: Liczba isntytucji wojewódzkich w Zielonej Górze
Liczba isntytucji wojewódzkich w Zielonej Górze
Poniżej wymieniam isntytucje i organizacje wojewódzkie mające swą siedzibę w
Zielonej Górze. Wymieniłem 41. Potrafi ktoś wymienić więcej mających siedzibę
w Gorzowie? Nie narzekałbym Zielonogórzanie!

1.Gazeta Lubuska
2.Gazeta Wyborcza
3.Radio Zachód
4.Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska
5.Wojewódzki Inspektorat Jakości Artykułów Rolno – Spożywczych
6.Wojewódzki Inspektorat Weterynarii
7.Wojewódzki Oddział Służby Ochrony Zabytków
8.Urząd Marszałkowski
9.Wojewódzkie Biuro Geodezji i Terenów Rolnych
10.Wojewódzki Ośrodek Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej
11.Lubuski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych
12.Zarząd Dróg Wojewódzkich
13.Wojewódzki Urząd Pracy
14.Regionalna Izba Obrachunkowa
15.Najwyższa Izba Kontroli
16.Zarząd Przewozów Pasażerskich PKP
17.Lubuska Kasa Chorych
18.Narodowy Bank Polski
19.Oddział KIR
20.Izba Skarbowa
21.Urząd Kontroli Skarbowej
22.Lubuski Urząd Skarbowy
23.Oddział Gwarantowanego Funduszu Świadczeń Socjalnych
24.PFRON
25.Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej
26.Oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Publicznych
27.Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa
28.Urząd Statystyczny
29.Ochotniczy Hufiec Pracy i ZHP
30.Wojskowa Agencja Mieszkaniowa
31.Krajowy Rejestr Sądowy
32.Wydział Gospodarczy Sądu Okręgowego
33.Wojewódzki Sztab Wojskowy
34.Prokuratura Wojskowa
35.Oddział Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości
36.Wojewódzki Ośrodek Doskonalenia Kadr Administracji Publicznej
37.Regionalne Centrum Krwiodawstwa
38.Państwowa Inspekcja Pracy
39.Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego
40.Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych
41.Telekomunikacja Polska
Przejrzyj resztę postów



Temat: Zagrożenie powodziowe w Łomiankach - 3 części
Nie bardzo mam możliwość uważnie wczytywać się w te posty a temat jest bardzo
ważny, czy dobrze zrozumiałam, że ten Wojewódzki Zarząd Melioracji itd w
przyszłym roku wykona nam tę dokumentację, coś mi się nie zgadza, proszę o
syntezę. Przejrzyj resztę postów



Temat: Poparcie dla "obwodnicy po wale"
Wczoraj otrzymałem kopię pisma dyr.Michaluka Oddz.W-wski Zarządu Melioracji i
Urządzeń Wodnych do burmistrza Sokołowskiego.Z uwagi na długość pisma przytoczę
tylko 2 wątki dotyczące:
1.możliwości udziału finansowego gminy w budowie bądź projektowaniu wałów
2.opinii o "drodze po wale"
Kopia pisma : Minister Środowiska + 7 innych
ad1.... "Analizując nakłady finansowe oraz czas na opracowanie dokumentacji,
poszukujemy rozwiązań,które mogłyby przyczynić się do przyśpieszenia prac.Jednym
z nich jest partycypacja samorządów miejskich i gminnych w wykonywaniu projektów
technicznych.Jako przykład można podać obecnie będące w przygotowaniu,trzy
projekty obwałowań,których łączna długość wynosi ok.20 km.Są one finansowane W
CAŁOŚCI(wał na terenie m.st.W-wy,wał w Konstancinie Jeziornej) bądź W CZĘŚCI (na
terenie Gminy Góra Kalwaria) ZE ŚRODKÓW SAMORZĄDÓW LOKALNYCH."...
A nasz burmistrz żałuje 150 tys. na naszą partycypację i opowiada na zebraniach
z mieszkańcami,że nie może,że to zadanie nie gminy.Zobaczymy,czy wstawi do
budżetu na 2006 rok.
ad 2...."Prezentowana poprzednio przez Państwa inicjatywa,polegająca na
wykorzystaniu obwałowania pod budowę obwodnicy,jest bowiem sprzeczna z
przebudową wału przy zachowaniu parametrów zbliżonych do obecnych.Budowa
obwodnicy pociąga za sobą potrzebę rozbudowy obwałowania do szerokości
kilkudziesięciu metrów.To z kolei powoduje całkowitą zmianę warunków
filtracji.Modernizacja wału,obejmująca między innymi wykonanie kosztownej
przesłony przeciwfiltracyjnej,który następnie ma stać się elementem drogi,jest
więc NIE TYLKO NIEUZASADNIONA Z TECHNICZNEGO PUNKTU WIDZENIA LECZ RÓWNIEŻ BYŁABY
ZMARNOWANIEM PUBLICZNYCH ŚRODKÓW"...!!!
Burmistrz zapewne odpisze: wariant "drogi po wale" jest obecnie w trakcie
analizy pod względem ekologicznym a na wynik musimy poczekać do czerwca 06.

A przy okazji - czy czytaliście w listopadowych "Naszych Łomiankach" artykuł pt.
Zagrożenie powodziowe ? Przejrzyj resztę postów



Temat: MANIA WŁADZY....A LOJALNOŚĆ PAPIRUSA
W kwestii informacyjnej dla forumowiczów.
Przeciwko trasie jest wiele instytucji.
I to nie ja to spowodowałem. Jeżeli uważacie że ja to spowodowałem to chyba
powiniem kandydowac na burmistrza skoro jestem tak bardzo skuteczny:)))

Życzę Wam odrobinę kultury i rozsądku, decyzje podjęła GDDKiA w oparciu o
analizę wykonaną przez DHV. www.dhv.pl
Na potwierdzenie stanowiska sąsiadów

Miasto Stoł.Warszawa
www.lecsokole.pl/obw_stUMSW.htm
Bielany
www.lecsokole.pl/obw_ubiel.htm
Bemowo
www.lecsokole.pl/obw_ubem.htm
Czosnów
www.lecsokole.pl/obw_stczosn.htm
Woj.zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych (odsyłam niecierpliwych do końca)
www.lecsokole.pl/obw_melior.htm
DHV i GDDKiA
www.lecsokole.pl/obw_dhv.htm

a nawet KPN, który na zebraniu w Józefowie podkreślał, że od dawna jest
przygotowany na realizację wariantu 2.
Czy Ty uważasz, że wszyscy się na Was uwzięli, może trzeba się zastanowić nad
tą koncepcją, może ona jest niedobra? Czy naprawdę nie widzicie związku między
wyborami a trasą po wale?
A referendum między I a II turą, było na to 8 lat:)

Przejrzyj resztę postów



Temat: Rzeka Dluga
Zarządcą rzeki Długiej jest Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych
Inspektorat w Wołominie ul. Kobyłkowska 1A - tam gdzie Urząd Komunikacji.
Ta właśnie instytucja jest odpowiedzialna za zarastającą rzekę. Przejrzyj resztę postów



Temat: Kataklizm nad zalewem w Domaniowie
Drogi kaszelku. Widzę, że jesteś szczerym zwolnnikiem urzędniczej
głupoty i całym sercem popierasz bzdury, które utrudniają nam
wszystkim życie.
I cóż z tego, że kiedy budowano zalew ktoś zapisał w papierach, że
jest to zbiornik retencyjny? Zapisał, bo trzeba było znaleźć
pieniądze, a na rekreację na powierzchni 500 ha nikt by nie dał. Ale
minęło kilkanaście lat i czas skończyć z fikcją, udawaniem, że nad
jezioro nie przyjadą dla wypoczynku mieszkańcy nie tylko Radomia,
ale też odleglejszych zakątków kraju.
Jaki jest efekt zapisu widać na zdjęciu w "Gazecie". I jest to słabe
zdjęcie. Tydzień temu w niedzielę objechałem wszystkie miejsca nad
wodą, do których można dostać się od strony drogi Mniszek-Młódnice.
W każdym jest totalny syf. W każdym byli panowie wędkarze (pogoda
nie sprzyjała plażowaniu), którzy parkowali samochody nad samą wodą.
Było kilka namiotów, kilka przyczep kempingowych i sterty śmieci.
Co ma charakter zbironika do syfu? Otóż istniejące plaże i
posterunki WOPR i policji tak naprawdę są nielegalne. Gminy nie mogą
legalnie prowadzić sensownego zagospodarowania terenu, bo oficjalnie
nie może być mowy o żadnej infrastrukturze turystycznej. Dlatego nie
można było zrealizowac pomysłu sprzed kilku lat budowy mariny z
prawdziwego zdazrenia, choc byli inwestorzy. Dlatego zarząd
melioracji ma domki letniskowe kilkaset metrów od zalewu.
Możne któryś z polityków lokalnych wziąłby sie wreszcie za tę
głupotę i doprowadził do zmiany przeznaczenia choć części terenu nad
zalewem na rekreacyjny. Na niego oddałbym swój głos.
Przejrzyj resztę postów



Temat: "Jezioro" Domaniowskie
"Jezioro" Domaniowskie
Dzisiejsze Echo donosi:

Samorządy mają urządzić kąpieliska. Kiedy będzie porządek nad zalewem
Domaniowskim?
09-07-2003
Organizacją kąpielisk nad zalewem Domaniowskim ma zająć się samorząd gminny
lub powiatowy - takie ustalenia zapadły w poniedziałek na spotkaniu wójtów,
starostów oraz przedstawicieli Urzędu Marszałkowskiego i Wojewódzkiego
Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych.
Marszałek województwa mazowieckiego użyczy terenu nad zalewem na potrzeby
kąpieliska. Jak czytamy w oświadczeniu rzecznika Urzędu Marszałkowskiego,
wójtowie gmin Przytyk, Wolanów i Wieniawa, zobowiązali się do utworzenia
kąpielisk wraz z sanitariatami. Takie obiekty mają powstać w Wólce
Domaniowskiej, na terenie gminy Przytyk i Kaleniu, w gminie Wieniawa.
Utrzymaniem porządku zajmą się gminy oraz gospodarstwo pomocnicze
Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych, natomiast prezydent
Radomia ma dostarczyć kontenery na śmieci. A co na to samorządowcy? - Mamy
doświadczenie z Topornią i dlatego uważam, że najlepiej jest wydzierżawić
teren pod kąpielisko prywatnym przedsiębiorcom - powiedział Marek Modrzecki,
starosta przysuski. - Jeśli samorządy wezmą na siebie obowiązek
zorganizowania rekreacji, długo jeszcze nie będzie nad zalewem Domaniowskim
kąpielisk z prawdziwego zdarzenia. Pod koniec lipca odbędzie się kolejne
spotkanie marszałka województwa mazowieckiego i wójtów gmin położonych nad
zalewem Domaniowskim. Tym razem planowane jest podpisanie porozumienia w
sprawie zagospodarowania zbiornika.

Przejrzyj resztę postów



Temat: Zasypywanie gruzem łąk nadwiślańskich na Białołęce
Gość portalu: tony napisał(a):




> Conajmniej od wczoraj sznur gigantycznych wywrotek
wypróznia się ( w bradzo


> szybkim tempie)na łąkach przy wale pomiędzy Picassa a
Świętosłąwskiego. W


> urzędzie oczywiście nic nie wiedzą. To pytanie czy może
ktoś z Was wie co tam


> się dzieje.




Skad maja wiedziec. Przeciez to ich decyzja.






Zawiadomienie o decyzji


Zgodnie z art. 49 kodeksu postępowania administracyjnego,
Prezydent m.st. Warszawy zawiadamia wła?cicieli i
wieczystych użytkowników nieruchomo?ci usytuowanych w
rejonie projektowanej inwestycji, że w dniu 30 maja 2003
na wniosek Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń
Wodnych z siedzibą w Warszawie przy ul. Ksawerów 8, wydał
Decyzję Nr: 243/B/03 o warunkach zabudowy i
zagospodarowania terenu dla inwestycji polegającej na
modernizacji obwałowania rzeki Wisły na długo?ci 5 220 km
(Wał Rajszewski) według kilometrażu Wisły od km 5+800 do
km 11+020 w Dzielnicy Białołęka m.st. Warszawy i Gminy
Jabłonna.


Wła?cicielom i wieczystym użytkownikom nieruchomo?ci
wzdłuż planowanej inwestycji służy odwołanie od decyzji
do Samorządowego Kolegium Odwoławczego za po?rednictwem
Delegatury Biura Naczelnego Architekta Miasta w Urzędzie
Dzielnicy Białołęka w terminie 14 dni od daty doręczenia
niniejszego zawiadomienia, jeżeli mają zastrzeżenia
związane z ochroną swoich interesów w przypadku
realizacji inwestycji. Przy składaniu odwołania
obowiązuje opłata skarbowa w wysoko?ci 5 zł od podania i
50 gr od każdego załącznika (ustawa z dnia 9 wrze?nia
2000 o opłacie skarbowej - Dz.U. z 2000r. nr 86, poz.
960).


Osoby, które są stroną w postępowaniu mogą zapoznać się z
tre?cią ww. decyzji w Delegaturze Biura Naczelnego
Architekta Miasta w Urzędzie Dzielnicy Białołęka, ul.
Modlińska 197, pokój 308, w poniedziałek w godz. 10-18; w
pozostałe dni tygodnia w godz. 8-16, telefon: 676-76-70
wew. 199.


Zawiadomienie lub doręczenie decyzji uważa się za
dokonane po upływie czternastu dni od publicznego
ogłoszenia na tablicy ogłoszeń w siedzibie Urzędu
Dzielnicy Białołęka, ul. Modlińska 197 - parter,
naprzeciw windy (licząc od daty ostatniego ogłoszenia)
lub doręczenia.


Przejrzyj resztę postów



Temat: Są pieniądze na udrożnienie rzeki Supraśl
jednym z owych ekologów, którzy wyrażali swe zanipokojenie byłem ja.
widziałem bowiem dotychczasowe prace nad "odmulaniem" rzeki supraśl.
prowadzone były na odcinku złotoria - dobrzyniewo.
otóż brzegiem po obu stronach rzeki szły dwie koparki. wybierając z
dna rzeki muł, piasek, wodorosty. niszcząc przybrzeżne sitowie.
zarząd melioracji twierdzi, że nie ma to nic wspólnego z melioracją.
że nie prostują i nie betonują. ale pozostawiają po sobie rynnę.
bez głębiny, plosa, bystrza. zostawiają po sobie zwykłą rynnę. bo
naturalną rzeką trudno już to nazwać.
melioranci piszą, że zanieczyszczenia spływają z pól i gniją potem w
wodorostach i mule. to prawda. wodorosty pełnią bowiem rolę filtra.
zatrzymuiją nieczystości i dokonują ich wstępnego rozkładu. budują z
nich swoją masę. spowalniają ich spływanie w dół rzeki, co pozwala
wcześnie owe nieczystości zauważyć i zawiadomić mieszkańców, aby
zrobili zapasy wody.
kiedy zabraknie wodorostów nieczystości spłyną w dół momentalnie.
dostaną się do naszsych kranów w formie czystej i stężonej. nie
będzie czasu by zawiadomić kogokolwiek.

melioranci twierdzą, że prace prowadzone są po to, aby polepszyć
jakość wody, którą miasto czerpie właśnie z supraśli.
prace są jednak prowadzone poniżej ujęcia wody!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
dlaczego?
czy mamy nadmiar wody? czy nasze pola, łąki i ogrody są zalewane
przez rzekę?
odpowiedź: nie. jest wręcz przeciwnie. co roku obserwuje się stałe
obniżanie wód gruntowych.
czy zalewane są domy?
odpowiedź: domy budowane przed laty przez mieszkańców znającyh
zwyczaje rzeki nie są nigdy zalewane. doszło do dwóch przypadków
zalania piwnicy w nowych willach, ale wynika to z błędu przy budowie
domu - zbyt blisko rzeki. czy z powodu niefrasobliwości dwóch osób i
błędnej decyzji urzędnika, który zezwolił na budowę w takim miejscu,
ma zostać zniszczona wspaniała dzika rzeka?

dlaczego prace służące niszczeniu rzeki pochodzą z kasy organizacji
powołanej by chronić przyrodę?

i pytanie ostatnie:
czy meliranci, którzy widocznie nie mają już co robić słyszeli
termin: retencja?
chłopaki, jak już musicie coś robić swoimi koparkami, to róbcie
przynajmniej dobrze!
pieniądze dostaniecie z Unii: www.google.pl/search?
hl=pl&q=renaturalizacja+rzeki&lr=

Przejrzyj resztę postów



Temat: Melioracja czy kastrowanie rzeki Supraśl
To prawda. Zaniedbania zwykłego utrzymania rzeki powstały gdy Zarząd
Melioracji który jest odpowiedzialny za stan rzek zostal
upolityczniony i stał sie przechowalnią nieudacznikow. Przejrzyj resztę postów



Temat: RIO uwaliło budzet - 0 inwestycji w 2007 roku
RIO uwaliło budzet - 0 inwestycji w 2007 roku
W 2007 roku w Bielsku będzie realizowana tylko jedna inwestycja - Zalew w
Studziwodach, a i to nie przez miasto a przez Wojewódzki Zarząd Melioracji i
Urządzeń Wodnych.

Przejrzyj resztę postów



Temat: SLD daje pracę olsztyńskiej radnej
Pa weterynarz został Dyrektorem Zarządu Melioracji... To fajne! Jest on terz
radnym powiatu lidzbarskiego, a to już gorzej! Przejrzyj resztę postów



Temat: I jak tu nie rezonować!!!
c.d. by nie zostać uznanym za osobę niewiarygodną.

POWIATOWY URZĄD PRACY
11-200 BARTOSZYCE
ul Grota-Roweckiego 1 lei./038/762-62-21. ml 762-15-72
, GÓROWO IŁAWECKIE - POWÓDŹ 2000
Główny cel i lokalizacja programu
Usuwanie bezpośrednich szkód powstałych w wyniku powodzi
w miejskiej infrastrukturze komunalnej Górowa Iławeckiego oraz odbudowa
tej infrastruktury.
Program realizowany będzie głównie na terenie miasta Górowo Iławeckie oraz na
terenie gminy
Uzasadnienie dla podjęcia programu
W nocy z 2 lutego na 3 luty 2000 roku przerwane zostały wały ochronne
w trzech zbiornikach wodnych przy Miejskim Kąpielisku, w wyniku czego
uległo zalaniu miasto Górowo Haweckie. Woda zniszczyła infrastrukturę stanowiącą
mienie wojewódzkie, powiatowe, miejskie oraz prywatne
na łączną kwotę około 13.000.000 zł. - w swej niszczącej sile dotarła również
do terenów gminy Górowo Haweckie niszcząc niektóre cieki wodne (Młynówka, Elma)
i istniejące na nich urządzenia techniczne
Odbudowa i remont zniszczonej infrastruktury wymaga dużych sił
i nakładów finansowych.
Sposobem na usuwanie skutków powodzi jest szybka organizacja robót publicznych
i przy ich udziale szybkie usuwanie powstałych szkód.
Jednym z elementów fachowego i zawodowego podejścia do wykonywania
planowanych zadań jest również przeszkolenie niezbędnej liczby bezrobotnych
w zawodach ogólnobudowlanym i pracownika renowacji terenów zielonych.
Wskazanie uczestników (klientów) programu:
Osoby bezrobotne zarejestrowane w urzędzie pracy
Urząd Miasta Górowo Iławeckie - główny organizator robót publicznych
Urząd Gminy Górowo Haweckie - usuwanie szkód powstałych na ciekach wodnych
(Młynówka, Elma) znajdujących się na terenie gminy
Gospodarstwo Pomocnicze w Bartoszycach Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych
Olsztyn - usuwanie szkód na rzece i regulacja jej koryta
Jednostki szkolące bezrobotnych.

W tej sytuacji pytanie o przyczynę nieuwzględniania w postępowaniu karnym o
przyczynę dyskredytowania dokumentu urzędowego jest w pełni zasadny i konieczny.
Dowodzi braku rzetelności ze strony wymiaru sprawiedliwości w ochronie mienia
publicznego. Jeśli nie jest to skandal, to jak to inaczej określić.
pzdr. Przejrzyj resztę postów



Temat: Inwestycje planowane - Zb.Nędzerzew...
Inwestycje planowane - Zb.Nędzerzew...
Zaczęło sie w grudniu ub roku :

[quote] Wykonanie dokumentacji projektowej Zbiornik wodny Nędzerzew
gm. Opatówek

MiejscowośćOstrów WielkopolskiNumer ogłoszenia349909Data
zamieszczenia2008-12-04Typ ogłoszeniaOgłoszenie o udzieleniu
zamówienia - usługi Zamieszczanie ogłoszeniaobowiązkowe.ZAMAWIAJĄCY
NazwaWielkopolski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Poznaniu
Rejonowy Oddział w Ostrowie WielkopolskimAdresul. Dąbrowskiego 9 9 ,
63-400 Ostrów Wielkopolski, woj. wielkopolskieOgólny adres
internetowy zamawiającegoWWW.WZMIUW.PLTelefon062 736 28 02Fax062
7365188Rodzaj zamawiajacegoAdministracja samorządowaPRZEDMIOT
ZAMÓWIENIA
Nazwa nadana zamówieniu przez zamawiającego Wykonanie dokumentacji
projektowej Zbiornik wodny Nędzerzew gm. OpatówekRodzaj
zamówieniausługiOkreślenie przedmiotu oraz wielkości lub zakresu
zamówieniaOpracowanie projektu budowlanego i wykonawczego, operatu
wodnoprawnego, przedmiaru i kosztorysu inwestorskiego oraz
specyfikacji technicznej wykonania i odbioru robót budowlanych na
budowę zbiornika wodnego Nędzerzew na rzece Swędrni, o szacunkowej
powierzchni zalewu 84,68 ha i pojemności 1 131,1 tys. m3. Zamówienie
realizowane w 5 egzemplarzach oraz w wersji elektronicznej.Wspólny
Słownik Zamówień (CPV)71322000-1 - Usługi inżynierii projektowej w
zakresie inżynierii lądowej i wodnej
Całkowita końcowa wartość zamówienia (bez VAT) obejmująca wszystkie
zamówienia i części286836 PLNPROCEDURA
Tryb udzielenia zamówieniaprzetarg nieograniczony Zamówienie dotyczy
projektu/programu finansowanego ze środków Unii EuropejskiejNie.

UDZIELENIE ZAMÓWIENIA
Data udzielania zamówienia2008-12-04
Liczba otrzymanych ofert2Nazwa i adres wykonawcy, któremu udzielono
zamówienia

Biuro Studiów i Projektów Budownictwa Wodnego HYDROPROJEKT sp. z
o.o., ul. Grunwaldzka 21 60-783, Poznań, woj wielkopolskie

Cena wybranej oferty285900

Oferta z najniższą ceną285900Oferta z najwyższą ceną370000
WalutaPLN [/quote]

Żródło :

www.portalspozywczy.pl/przetargi/76642_403.html

Przejrzyj resztę postów



Temat: Rzeka Bukowa
Jestem po rozmowie z RZGW i Zarządem Melioracji.
Bukowa ma od źródeł do ujścia do Odry 10,91 km.
ps. pozdrawiam wszystkich wielbicieli pięknego Szczecina.
Przejrzyj resztę postów



Temat: [Lubuskie] Unia dużo dołoży na kolej i lotnisko
http://miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,3925546.html?nltxx=107789...

Unia dużo dołoży na kolej i lotnisko
Kalina Celińska
2007-02-16, ostatnia aktualizacja 2007-02-16 18:33
Lubuskie dostanie z UE 440 mln euro. Marszałek zdradził pomysł, jak zamierza
dzielić kasę. Sporo weźmie kolej i lotnisko w Babimoście. We mgle jest sala
widowiskowa w Zielonej Górze.
To jeden z najważniejszych dokumentów mojej kadencji - mówił wczoraj
marszałek województwa Krzysztof Szymański o ogłoszonym sposobie podziału
pieniędzy z Unii Europejskiej.

Chodzi o pieniądze na Lubuski Regionalny Program Operacyjny na lata
2007-2013. Kwota jest niebagatelna. Do wzięcia jest prawie 440 mln euro.
LRPO to jeden z pierwszych gotowych programów w kraju. Jeśli wszystko
pójdzie zgodnie z planem, już pod koniec roku będzie można starać się o
pierwsze dotacje z UE. Tymczasem marszałek ustalił listę kluczowych
projektów dla województwa lubuskiego. To one dostana pieniądze w pierwszej
kolejności. Jeśli inwestycja znajdzie się na tzw. liście priorytetowej, w
praktyce oznacza, że pokonała konkurencję. Kto więc załapał się na złotą
listę?

Najwięcej kasy trafi na lubuskie inwestycje kolejowe. Marszałek zdecydował,
że 20 mln euro powinno znaleźć się na modernizację linii kolejowej
Czerwieńsk - Zbąszynek i budowę małej łącznicy kolejowej. Dzięki temu podróż
pociągiem ekspresowym z Zielonej Góry do Poznania może trwać zaledwie
godzinę z kwadransem. Tymczasem dziś podróż pociągiem tylko z Zielonej Góry
do Sulechowa zajmuje 50 minut. Jazda się ślimaczy z racji postoju w
Czerwieńsku i zmiany kierunku lokomotywy. Podróż mogłaby trwać dużo krócej,
gdyby tory omijały Czerwieńsk nową łącznicą kolejową z Przylepu do Pomorska.
Nowy odcinek torów ma mieć długość ok. 2,3 km. Dalej pociąg jechałby już jak
dotąd przez stary most na Odrze. Jak obliczyli kolejarze, przejazd nową
trasą z Zielonej Góry do Sulechowa potrwa jedynie 16 min.

Kolejne 8,5 mln euro miałyby trafić na modernizację linii kolejowej na
odcinku Krzyż-Kostrzyn. Mniej, bo 6,6 mln euro, na modernizację linii
Zbąszynek-Gorzów. Szynobus pokonuje teraz tę trasę w 100 minut. Po
modernizacji mógłby jechać 60.

Marszałek stawia także na rozbudowę i odnowę lotniska w Babimoście. Na ten
cel jest gotów wydać nawet 5 mln zł euro. - To pieniądze, o które mogłoby
się starać przedsiębiorstwo Polskie Porty Lotnicze. Pieniądze mogłyby trafić
na nowe ogrodzenia i montaż nowoczesnego sprzętu radionawigacyjnego ILS oraz
na rozbudowę portu. To istotna inwestycja. Może przesądzić o wejściu do
Babimostu tanich linii lotniczych - tłumaczy wicemarszałek Sebastian
Ciemnoczołowski.

Do priorytetów marszałek zaliczył również inwestycje zgłaszane przez Lubuski
Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych. Na programy małej retencji wodnej czy
ochrony przeciwpowodziowej mogłoby w sumie trafić 20 mln euro.

Na liście zabrakło hali widowisko-sportowej i basenu w Zielonej Górze.
Magistrat chciałby dostać na jej budowę 40 mln euro. - Jakie szanse będzie
miała hala? Nie wiem. Pewnie takie same jak inne miasta. Wszystko zależy od
jakości projektu, który przygotuje - komentuje marszałek Szymański.

Jak podzielimy kasę

122 mln euro - infrastruktura transportowa (drogi, kolej, lotnisko);
tworzenie terenów inwestycyjnych

90 mln euro - edukacja, zdrowie, turystyka, kultura

56 mln euro - rozwój lokalny, współpraca terytorialna

53 mln euro - ochrona środowiska

Przejrzyj resztę postów



Temat: Wysychamy! W Polsce zabraknie wody?
W rzekach coraz mniej wody. Podziemnych wód też ubywa. Czy w tak gorących  
czasach będziemy wkrótce musieli wodę racjonować?

Polska ma z wodą kłopoty od dawna. Naprawdę źle zaczęło się dziać w  
czerwcu. O ile w górach padało jeszcze sporo, o tyle na nizinach opadów  
było o połowę mniej niż normalnie, a na Mazowszu, w Wielkopolsce i na  
Podlasiu spadło cztery razy mniej deszczu niż zwykle. Jeszcze gorzej było  
w lipcu. Od 16 czerwca nie było w kraju porządnego deszczu.

W efekcie dramatycznie spadł poziom wód w polskich rzekach. W 18 z nich,  
m.in. Skawie, Rabie, Kamiennej, Pilicy, Narwi, a także w Warcie w  
Łódzkiem, jest najniższy od 30 lat. Stan wody w Pilicy w Spale wynosi 29  
cm, o 10 cm mniej niż dotychczasowe historyczne minimum. - Woda szoruje  
już po dnie - mówi Michał Ceran, kierownik Centralnego Biura Prognoz  
Hydrologicznych IMGW.

Fatalnie jest też z wodami gruntowymi. W czasie tej suszy ich poziom  
znalazł się o kilkadziesiąt centymetrów poniżej normy dla lipca, a są  
miejsca, gdzie nawet o dwa metry!

Wody brakuje od lat, bo prowadziliśmy błędną politykę melioracji. Dobry  
system polega na odwadnianiu (kiedy wody jest za dużo) i nawadnianiu (gdy  
jest jej za mało). Tymczasem Polska wykonała tylko połowę roboty -  
osuszanie.

Problemem rolników w latach 50.-70. były bowiem wiosenne i jesienne  
podtapiania pól. Ponadto nawadnianie jest bardziej kosztowne i  
skomplikowane. Jeśli więc nawadniano, to raczej gospodarstwa państwowe niż  
prywatne. - Wszelkie urządzenia nawadniające, jakie zakładaliśmy u  
indywidualnych rolników, były niszczone. Rolnikowi wszystko się przyda,  
kawałek kątownika czy deska - wspomina Wiesław Abramczuk, meliorant z  
30-letnim doświadczeniem.

Po wojnie zniszczono też sporo małych zbiorników retencyjnych: oczek  
wodnych, stawów rybnych, zakoli rzek, polikwidowano młyny wodne.

- Nie potrafimy zahamować odpływu wód do morza, kiedy jest ich dużo.  
Trzeba by na rzekach budować zastawki, jazy, małe zapory - mówi dyr.  
Bogdan Nerc z mazowieckiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych.

Brak wody to niższe zbiory, a w konsekwencji wyższe ceny żywności. To  
także stopniowe stepowienie kraju. Najpierw z najbardziej suchych terenów  
uciekną wodolubne rośliny (np. zamiast ziemniaków będziemy uprawiali  
kukurydzę), w ślad za nimi znikną pewne owady, ptaki i drobne zwierzęta.

Na szczęście meteorolodzy przewidują mokry sierpień. Pierwsze opady są  
spodziewane już 2 sierpnia.

- Tyle że nawet solidne ulewy nie pomogą na dłuższą metę. Po kilku dniach  
wody znów będzie za mało - uprzedza prof. Zbigniew Kundzewicz, znany  
polski klimatolog. Jego zdaniem upalne i suche lata będą coraz częstsze i  
groźniejsze w skutkach: - Przyzwyczailiśmy się, że nasze główne rzeki i  
dopływy nie wysychają, tymczasem to się może zmienić.

Czy to wszystko znaczy, że musimy oszczędzać wodę w takich gorących  
czasach? - Wody w kranach większych miast na pewno nie zabraknie -  
uspokaja Sławomir Szczepankiewicz, rzecznik prasowy Miejskiego  
Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie.

W przyszłości może nas jednak czekać racjonowanie wody. - Brytyjczycy,  
którzy także mają mało wody, kiedy długo nie pada, pilnują z helikopterów,  
czy ktoś nie łamie zakazu podlewania ogródków lub mycia samochodów - mówi  
prof. Kundzewicz.

http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3514670.html

Przejrzyj resztę postów



Temat: Rozmowa z dyrektorem Śląskiego Zarządu Meliorac...
haniebne zachowanie czy zwyczajna niewiedza?
w 2001 r ogłoszona została "Koncepcja polityki przestrzennego zagospodarowania
kraju". Odbyło się to w drodze obwieszczenia prezesa Rady Ministrów
a nie w formie niczego nie zmieniającej ulotki "nawiedzonych ekologów".
Koncepcja ta między innymi podkreślała range ochrony środowiska jako jednego z
dóbr narodowych. Jest to tym bardziej znaczące, że ochrona środowiska
jest zapisana również w Konstytucji RP. Z punktu widzenia strategicznego
bezpieczeństwa Państwa kształtowanie "przestrzeni czystej ekologicznie, która
tworzy warunki
stabilnego i wielopokoleniowego zrównoważonego rozwoju" ma ścisły związek ze
zwiększaniem dynamiki rozwoju Polski.
Przypomnieć należy w ślad za powyższą koncepcją, że Ekorozwój jest "nową
wartością długofalowych celów strategicznych państwa, charakteryzującą się
koniecznością zapewnienia (...) potrzeb obecnej generacji oraz nie ograniczania
możliwości zapokajania tychże potrzeb przyszłym pokoleniom".

Zadaniem administracji publicznej jest realizowanie polityki Państwa w zakresie
jego bezpieczeństwa i perspektywicznego rozwoju. Zaspokajanie potrzeb lokalnych
społeczności jest więc tylko i wyłącznie jednym z elementów składowych tej
polityki. Sytuacja gdy potrzeby lokalne mają priorytet nad celami narodowymi
jest wiec patologią, której skutki odczuwać można przez lata. Identyczny sposób
myślenia jak zaprezentowany w artykule, Śląsk już przećwiczył w minionym
ustroju zaś skutki są widoczne gołym okiem.

Obserwując od jakiegoś czasu tematykę poruszaną przez E.Kwiatkowską oraz
wyważenie ocen jaki prezentuje przyjmuję, że reakcja dyrektora odpowiada
opisowi.
Czy usiłowano rzeczywiście zaspokoić potrzeby lokalne, czy zwyczajnie "gdzieś
ten beton musiano wylać", czy też miało to być intratne zlecenie dla wykonawców
robót melioracyjnych - na te pytania powinni odpowiedzieś sobie zarówno
Marszałek Województwa jak i Prokuratura.

Moim zdaniem Dyrektor Śląskiego Zarządu Melioracji i jego zastępca powinni
pożegnac się z fotelami:
- za dyletantyzm i działanie sprzeczne z polityką Państwa w sferze ochrony
środowska
- za rażącą niewiedzę w sferze źródeł finansowania podejmowanych przez siebie
przedsięwzięć,
- za jawną pogarde dla mieszkańców naszego "subregionu".

W szczególności wypowiedź "Jeśli mnie tak wszyscy atakujecie, to nie wykluczam
przeniesienia inwestycji na Śląsk, gdzie mi podziękują. A region częstochowski
niech woda zaleje. Jak ktoś mnie zaskarży o odszkodowanie, skieruję go do
dziennikarzy i ekologów" deprecjonuje wartość takiego urzędnika w moich oczach.
Jest rażącym przyznaniem się do partykularyzmu interesów i działania
zmierzajacego do poklasku.
Pozdrawiam
Refrakcja Przejrzyj resztę postów



Temat: 10 prawd oczywistych o Dolinie Rospudy prof. Si...
betonogłowi melioranci ciągle niszczą kraj
prostują małe rzeki, niszczą nadbrzeżne zadrzewienia, przewalają na to ogromną
kasę z Unii i zwiększają zagrożenie przeciwpowodziowe. Na zachodzie takie rzeki
się renaturyzuje za ogromną kasę. Czy nie można by jej zaoszczędzić - nie
niszcząc tego co jeszcze jest??? Zadna renaturyzacja nie przywroci wszystkich
wymarlych na danym terenie gatunkow i zniszczonych ukladow ekologicznych. Po co
robic cos co nie przyniesie nam ani grosza zysku, a tylko straty?

oto tekst z archiwum Klubu Przyrodnikow <www.lkp.org.pl/index.php?
option=com_content&task=archivecategory&year=2006&month=04&module=1> i z
lubuskiej GW

Wojewoda Lubuski ekoterrorystą?
Wykonując swoje uprawnienia z ustawy o samorządzie województwa, Wojewoda
Lubuski zaskarżył do NSA ubiegłoroczną uchwałę Sejmiku województwa lubuskiego,
ustanawiającą "Program małej retencji w województwie lubuskim", wnosząc o jej
unieważnienie w całości. Program małej retencji, sporządzony przez Wojewódzki
Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych, a przyjęty przez Sejmik, przewidywał
budowę zbiorników retencyjnych w kuriozalnych miejscach, np. w środku rezerwatu
przyrody... Jego realizacja doprowadziłaby do zniszczenia wielu wybitnych
walorów przyrodniczych województwa, w tym dolin Pliszki i Ilanki. Program nie
został poddany strategicznej ocenie oddziaływania na środowisko, co WZMiUW
określa jako "drobne uchybienie formalne nie stanowiące zagrożenia dla
środowiska". Natomiast nasz wniosek o uchylenie uchwały Sejmiku dyrektor WZMiUW
Piotr Warcholak określił jako ekoterroryzm (patrz ponizszy artykuł). Wojewoda w
pełni podzielił jednak naszą interpretację, zgodnie z którą pominięcie oceny
strategicznej stanowiło w tym przypadku istotne naruszenie Art 40 ust. 1 pkt 2
ustawy Prawo Ochrony Środowiska. Panie Dyrektorze, czyżby Wojewoda Lubuski był
również ekoterrorystą?


Ekolodzy protestują




Jakub Łysakowski 24-04-2006

Niepotrzebne zbiorniki wodne zniszczą cenną przyrodę przy rzekach - twierdzą
lubuscy ekolodzy. - To ekoterroryzm - odpowiadają urzędnicy marszałka.



Protesty lubuskich ekologów wzbudza "Program małej retencji wodnej w woj.
lubuskim", która przegłosował sejmik regionalny. - Realizacja tych działań
byłaby katastrofą dla środowiska - alarmują ekolodzy.

Świebodziński Klub Przyrodników wysłał w marcu pismo do ministra ochrony
środowiska z prośbą o zwrócenie uwagi na sytuację w Lubuskiem. - Mimo że
retencja wodna to działanie pro-środowiskowe, program ten zawiera działania,
które są niedopuszczalne z zasadami racjonalnej gospodarki zasobami
przyrodniczymi oraz ochrony przyrody" - czytamy w liście.

Chodzi o planowaną budowę zbiorników retencyjnych (niektóre dochodzących nawet
do wielkości ok. 100 ha) na dzikich i przyrodniczo wyjątkowo cennych rzekach.
Na liście znalazły się rzeki Ilanka, dolina Pliszki, Mierzęcka Struga, Rurzyca,
Radwia i Parsęta. - Zostałyby zniszczone naturalne fragmenty rzek i unikalna
roślinność. To duża strata dla środowiska - twierdzi Andrzej Jermaczek, szef
świebodzińskich przyrodników. - Nie jesteśmy przeciw tzw. małej retencji, ale
projekt trzeba wykonać racjonalnie. Bez szkody dla rezerwatu - dodaje.

Największe zastrzeżenia w planach władz województwa budzą właśnie zbiorniki
rzeczne. Jak twierdzą przyrodnicy, utracilibyśmy na zawsze m.in. rzadkie
torfowiska i mechowiska na terenie Gryżyńskiego Parku Krajobrazowego.

Program retencji zakłada nawadnianie terenów oraz regulowanie poziomu wód w
rzekach, co ma w istocie zapobiegać lokalnym powodziom. Tyle że wspomniane
rzeki nie stanowią raczej istotnego zagrożenia powodziowego. - Skąd więc pomysł
na zbiorniki? - dziwią się ekolodzy.

Projekt uchwały sejmiku powstał w Lubuskim Zarządzie Melioracji i Urządzeń
Wodnych. Jego dyrektor, Piotr Warcholak, odpiera zarzuty przyrodników. - To, co
uprawia Klub Przyrodników, nazwałbym ekoterroryzmem. Czyli nie należy nic
robić, bo każde działanie może zaszkodzić przyrodzie? - powątpiewa Warcholak. -
Nie widzę żadnego niebezpieczeństwa w tych zbiornikach. Jeśli popełniliśmy
jakieś uchybienia, to formalne. Zanim powstaną zbiorniki, musi zostać
przedstawiony plan zagospodarowania przestrzennego. To on ostatecznie
zadecyduje o potrzebie ich budowania.

Wojewoda lubuski jednak przyznał rację ekologom i uchylił uchwałę sejmiku.
Warcholak nie wyklucza odwołanie się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.


Przejrzyj resztę postów



Temat: Zbieracz wody na działce. Czy warto budować?
Zbieracz wody na działce. Czy warto budować?
Usilnie proszę o pomoc - wskazówki w następującej kwestii!. Jestem poważnie
zainteresowany nabyciem niedużej działki – przeznaczonej w obowiązującym
miejscowym planie zagosp. przestrz. pod zabudowę jednorodzinną!. Po wizji
lokalnej działka bardzo przypadła nam do gustu. W celu dokładnego sprawdzenia
jak biegną media i jak jest z dojazdem do działeczki udałem się do urzędów
gdzie z map geodezyjnych ustaliłem biegnące w pobliżu ciągi mediów i dokładną
granicę.
Podczas wizji w terenie stwierdziliśmy, że wzdłuż granicy działki biegnie fosa
– rów – w jakieś urządzenie melioracyjne. Ten rów nie przynależy do działki –
biegnie wzdłuż granicy. Aby dokładnie sprawdzić ten rów udałem się do
lokalnego Zarządu Melioracji. Tam na miejscu odszukano mapę terenu z „moją”
działką i poinformowano mnie, że formalnie zgodnie oznaczeniem na mapie wzdłuż
mojej działki naniesiony jest nie rów/fosa ale droga miejska!. Powiedziano mi
również, że skoro jest tam faktycznie rów, to nie mogę go zasypać i zrobić z
tego „drogi”, pomimo że formalnie oznaczone to jest jako droga miejska!
Ale to czy to droga czy rów nie jest moim problemem. W melioracji wyciągnięto
mapy na których okazało się w poprzek „mojej” działki, pod ziemią biegnie tzw.
ZBIERACZ WODY do którego podłączone są sączki odprowadzające wodę z sąsiednich
działek – całej okolicy!.
Urzędniczka napędziła mi strachu mówiąc, że taki główny zbieracz biegnący
przez działkę to niebezpieczeństwo….
Że w wyniku dużych opadów deszczu mogę mieć fontannę wody na działce
(pęknięcie zbieracza pod ciśnieniem wody) i w efekcie bajorko sadzawkę!.
Na moją prośbę o dokładne wytyczenie biegu tej instalacji przez działkę,
urzędnik stwierdził, że nie jest to możliwe, gdyż jest to stare urządzenie z
lat 50 czy 60. Powiedziano, mi że w celu ustalenia biegu będę musiał sam
zrobić „odkrywkę” na działce!
Oprócz tego urzędnik w „czarnych kolorach” nakreślił mi jakie to będę miał
obowiązki jako właściciel tej działki. Pomimo, że biegnący rów (formalnie
droga miejska) nie leży w mojej granicy to i tak będę musiał o niego dbać w
celu zapewnienia przepływu wody (to dla mnie nie problem).
A jeśli chodzi ten zbieracz wody poprzez działkę powiedziano mi, że będę
musiał corocznie opłacać składkę na rzecz stosownych służb (nie przeszkadza mi
to). Zagwarantuje mi to, że w razie awarii zbieracza (np. fontanna pod domem
czy na działce) stosowne służby przyjadą to naprawić (wizja rozkopanego ogrodu
– jest to dla mnie uciążliwość)! Instalacje z lat 50 – awaria murowana!?
Pytania:
- jak się ma taki zbieracz wody w działce pod kątem uzyskania legalnego
pozwolenie na budowę domu (zaznaczam, że w geodezji nie mają na dokładnych
mapach w komputerze zaznaczonych zbieraczy wody!)
- działka jest objęta planem zagosp. przestrz. w którym jest taki zapis: „przy
lokalizacji obiektów budowlanych należy uwzględnić warunki wynikające z badań
hydrogeologicznych oraz geotechnicznych gruntu zgodnie z obowiązującymi
przepisami”. Czy tutaj jest pośrednie nawiązanie do instalacji wodnej
(zbieracz) biegnącą przez „moją” działkę. O jakie konkretne przepisy tutaj chodzi?
- czy taki zbieracz wody ma podobne „niekorzystne” działania jak tzw. żyły wodne?

Jeśli ktoś z Was ma podobne doświadczenia lub specjalistyczną wiedzę w tym
temacie proszę napiszcie

thad@op.pl Przejrzyj resztę postów



Temat: Tam, gdzie był węgiel, pływają żaglówki
Tam, gdzie był węgiel, pływają żaglówki
Sława!
www.rp.pl/artykul/309904,353897_Tam__gdzie_byl_wegiel__plywaja_zaglowki.html
Tam, gdzie był węgiel, pływają żaglówki
Karolina Baca 25-08-2009, ostatnia aktualizacja 25-08-2009 18:10
Na miejscu dawnej odkrywki kopalni węgla brunatnego Adamów powstało
sztuczne jezioro z kilkoma kąpieliskami


źródło: KWB Adamów

źródło: KWB Adamów
Jezioro Przykona w końcowej fazie procesu rekultywacji

źródło: KWB Adamów
Zbiornik Przykona w powiecie tureckim powstały na miejscu dawnej
odkrywki kopalni węgla brunatnego Adamów
+zobacz więcej
Górnictwo odkrywkowe a rekultywacja terenów
To zbiornik Przykona w powiecie tureckim.

– Taki kierunek zagospodarowania terenów poeksploatacyjnych daje
szansę na utworzenie w naszym regionie atrakcyjnej bazy rekreacyjno-
turystycznej, otwierając w ten sposób nowe możliwości zaktywizowania
terenów dotychczas niewykorzystywanych lub słabo wykorzystywanych –
mówi prezes KWB Adamów, Dariusz Orlikowski.

Przy średnim poziomie napełnienia powierzchnia zalewu wynosi 135 ha,
a objętość przy średniej głębokości 6 m wynosi 6,5 mln metrów sześc.
Na jeziorze jest także trzyhektarowa wyspa. Jezioro pełni jednak nie
tylko funkcje rekreacyjne – umieszczono tam także punkt czerpania
wody do celów gaśniczych.

Zalew to wspólne przedsięwzięcie KWB Adamów i gminy Przykona. Prace
rozpoczęto w 1996 roku. Po sukcesie pierwszego projektu Adamów
szykuje kolejną wodną rekultywację swoich wykorzystanych odkrywek.

Wspólnie z Rejonowym Zarządem Gospodarki Wodnej w Poznaniu oraz
Wojewódzkim Zarządem Melioracji i Urządzeń Wodnych spółka
opracowała „Koncepcję sieci hydrologicznej i gospodarki wodnej w
rejonie odkrywek Adamów i Koźmin”. Docelowo ma powstać 7 zbiorników
wodnych połączonych siecią hydrologiczną i budowlami
hydrotechnicznymi o pojemności ponad 200 mln m sześc. wody. Część
zbiorników będzie budowana w celach rekreacyjnych, a pozostałe w
celach przyrodniczych (w przygotowaniu jest m.in. zbiornik Lubstów).

Polskie kopalnie węgla brunatnego od początku działalności nabyły
około 33 tys. ha terenów z tego dotychczas przekazały lub sprzedały
ponad 16 tys. ha, a w tym ponad 10,4 ha gruntów zrekultywowanych.

W innych państwach regionu takich jak Czechy, Słowacja czy Węgry
rekultywacja wyrobisk przebiega najczęściej na wykorzystaniu terenów
w celach rolniczych. Polska nie jest jednak jedynym krajem, w którym
wykonuje się rekultywację wodną – robią to także np. Niemcy czy
Grecy.

Rzeczpospolita

Forum Słowiańskie
gg 1728585 Przejrzyj resztę postów



Temat: Ochronią przed wodą
Ochronią przed wodą
Wzmocnione wały, na nich ścieżki rowerowe. I miejskie jezioro - to nie tylko
marzenia, ale program do zrealizowania w najbliższych latach.
Pomysł ze zbiornikiem retencyjnym nie jest nowy. Został opracowany kilka lat
temu. Czekał na realizację. Wszystko wskazuje na to, że uda się ten projekt
urzeczywistnić.

Burmistrz Bartłomiej Bartczak spotkał się w tej sprawie z dyrektorem
Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Zielonej Górze Piotrem
Warcholakiem. Rozmowy dotyczyły opracowania wspólnego programu zabezpieczenia
miasta przed skutkami powodzi.

Poruszano nie tylko zagadnienia związane z zagrożeniami, jakie niesie ze sobą
Nysa Łużycka. Wymieniono wiele uwag na temat budowy zbiornika retencyjnego na
rzece Lubsza, w okolicach ulic Legnickiej i Orzeszkowej.

Dyr. Warcholak pozytywnie zaopiniował pomysł stworzenia takiego programu oraz
budowy zbiornika. Obiecał pomoc w pozyskiwaniu pieniędzy z Narodowego Funduszu
Ochrony Środowiska oraz Programu ,,Odra 2006'' na realizację tych dwóch pomysłów.

Zamiana z rolnikami

Zbiornik, czy jak go już niektórzy nazywają - miejskie jezioro - miałby stać
się też miejscem wypoczynku i rekreacji wodnej dla mieszkańców Gubina i stałby
się częścią projektu: ,,Europejskiego Regionu Ogrodu i Kultury Odra - Nysa -
Bóbr''. Jest on przygotowywany przez polskie i niemieckie gminy pogranicza.

- Tereny, na których miałby powstać zbiornik w 60 proc. należą do miasta,
pozostałe 40 proc. to własność czterech rolników - mówi B. Bartczak. -
Spotkałem się z nimi. Trzech z nich wstępnie wyraziło zgodę na zamianę
gruntów, jeden chce je sprzedać.

Obok zbiornika powstałby park. Miastu przybyłoby kolejne miejsce rekreacyjne.

Podobnie jak w Lubsku

Pytanym przez nas mieszkańcom pomysł się podoba. - Do Kosarzyna jest
kilkanaście kilometrów, a ścieżka rowerowa kończy się za rogatkami miasta.
Podróż tam nie jest przyjemna, poza tym pochłania trochę czasu - przyznają. -
Miejskie jezioro na pewno będzie cieszyło się dużą popularnością.

- Podobny zbiornik powstaje już w Lubsku, gdzie burmistrz przejął ziemię i
zalewa teren - dodaje B. Bartczak.

Lubski zbiornik retencyjny ,,Stara Woda” budowany jest jako tzw. suchy
zbiornik przeciwpowodziowy o planowanej powierzchni 90 ha, w tym o stałym
lustrze wody 7,2 ha.
Mieszkańcy Gubina mogą już dziś myśleć, jak nazwać miejskie jezioro.
/
www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070306/GMINA62/70305023/-1/gmina62/
Przejrzyj resztę postów



Temat: retencja wpracach sejmiku
retencja wpracach sejmiku
Retencja wodna
 Rozwój małej retencji jest istotnym elementem w ochronie środowiska jak i
w ochronie jakości zasobów wodnych. Obok zaspokajania celów gospodarczych
równie ważnym argumentem przemawiającym za rozwojem retencji jest potrzeba
poprawy stanu środowiska przyrodniczego, wobec tego rozwój retencji
powinien odpowiadać wymogom zintegrowanej gospodarki wodnej. Mała retencja
nie oznacza zatrzymania wód jedynie poprzez budowę zbiorników i stopni
wodnych, lecz także za pomocą zalesiania, zabiegów agrotechnicznych i
fitomelioracyjnych dla zwiększenia retencji gruntowej.
 Chociaż zakres kompetencji Departamentu Ochrony Środowiska nie uwzględnia
gospodarki wodnej, to jednak prowadzone w Departamencie zadanie polegające
na opracowaniu, monitorowaniu i raportowaniu Programu Ochrony Środowiska,
mobilizuje Departament do wykonania pewnych działań w tym zakresie.
 Obecny Program małej retencji wodnej dla województwa mazowieckiego do
roku 2015 opracowany przez Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych
w Warszawie, powstał na podstawie programów sporządzonych w latach
1996-1997 dla województw znajdujących się obecnie na obszarze województwa
mazowieckiego. Opracowanie nie uzyskało jednak pozytywnej opinii
Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie. Zdaniem RZGW powinno
ono posłużyć jedynie do opracowania zaktualizowanego Programu małej
retencji dla Województwa Mazowieckiego.
 Potrzeba opracowania zaktualizowanego Programu małej retencji dla
Województwa Mazowieckiego znalazła również swoje odzwierciedlenie w
Informacji o wynikach kontroli realizacji przez administrację publiczną
zadań w zakresie małej i dużej retencji wód opracowanej przez Najwyższą
Izbę Kontroli (Warszawa 2004 r.). Zdaniem NIK „Realizacja zadań w zakresie
małej retencji na podstawie nieaktualnych, nie uwzględnionych z właściwymi
regionalnymi zarządami gospodarki wodnej i nie uchwalonych przez sejmiki
województw programów małej retencji, świadczy o przypadkowości
podejmowanych działań, także o nierzetelności. Brak zatwierdzonych
programów uniemożliwia ocenę czy podejmowane do realizacji zadania wiążą
się z priorytetowymi potrzebami i perspektywicznym rozwojem małej retencji
regionu, województwa, a także czy prowadzona gospodarka wodna jest
prawidłowa w odniesieniu do obszarów zlewni i dorzeczy”.
 W sprawie opracowania programu małej retencji Departament Ochrony
Środowiska zainicjował w lutym 2006 roku spotkanie z przedstawicielami
Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Warszawie, gdyż
zgodnie z zapisami statutowymi WZMiUW opracowanie i realizacja takiego
programu znajduje się w kompetencjach tej jednostki. Jednakże Dyrektor
WZMiUW stwierdził, iż nie jest w stanie podjąć się tego zadania własnymi
siłami ze względu na brak kadry do opracowania zagadnień przyrodniczych
 Departament Ochrony Środowiska. przystąpił do sporządzenia projektu opisu
przedmiotu zamówienia, który następnie został przesłany do następujących
jednostek z prośbą o zaopiniowanie:
- Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Warszawie,
- Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie,
- Generalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Warszawie.
 W związku z tym, że Opis przedmiotu zamówienia został oceniony pozytywnie,
jako dokument bardzo szczegółowy, uwzględniający zagadnienia niezbędne dla
przedstawienia strategii retencjonowania wód i ich wielokierunkowego
wykorzystania, Departament Ochrony Środowiska rozpoczął procedury
przetargowe związane z wyłonieniem Wykonawcy, który będzie odpowiedzialny
za opracowanie „Programu małej retencji dla Województwa Mazowieckiego do
2015 roku”.
 Najkorzystniejsza oferta została złożona przez Przedsiębiorstwo
Geologiczne POLGEOL S.A. z siedzibą w Warszawie (cena 237.900 zł brutto).
Obecnie w/w przedsiębiorstwo jest w trakcie sporządzania Programu małej
retencji dla Województwa Mazowieckiego ( termin wykonania projektu
wstępnego-27 lipca 2007 rok )
 Opracowując Program małej retencji dla Województwa Mazowieckiego nie
można pominąć faktu, że integralną jego częścią będzie przyjęty przez
Sejmik Województwa Mazowieckiego Program zwiększania lesistości dla
Województwa Mazowieckiego do roku 2020. W w/w dokumencie przedstawiono
obszary o najsłabszej retencji poniżej 30% jako szczególnie przydatne do
zalesień. Lasy sprzyjają infiltracji i ograniczają parowanie
z powierzchni gruntu, przyczyniając się do poprawy retencji.



Przejrzyj resztę postów



Temat: UROCZYSKA...KLUCZBORCZYSKA...
Staw
Kluczborczyska– Uroczyska

Dwa w jednym –rzeczywistość i rzeczywistość wirtualna.
Staw: ozdoba miasta, obiekt rekreacyjny, szkółka przyszłej kadry wędkarskiej.


Piękne jest nasze miasteczko. Wspaniały park-las, ogromna ilość zieleni i
wirtualny ogród z uroczym oczkiem wodnym w południowej części grodu, tuż za
murami miejskimi. Przy ulicy Kościuszki srebrzyście połyskuje w słońcu aż 0,76
hektarowe zwierciadło, w którym przeglądały się ponoć nawet same Anioły! Staw
jest niewątpliwą ozdobą miasta, miejscem wypoczynku i rekreacji. Lustrzaną taflą
lodu wabił od zawsze licznych wielbicieli sportów zimowych. To specjalnie dla
łyżwiarzy w 1927r postawiono przy stawie „chatkę -przytulisko”, która do lat
70tych dawała wytchnienie wielu pokoleniom łyżwiarzy. Pamiętam z dziecięcych lat
gorący zapach tego skromnego pomieszczenia i gwar tłoczącej się tam,
rozbrykanej, radosnej dziatwy… Widzę pochyloną sylwetkę Ojca, który z
cierpliwością przypinał nam łyżwy „na tzw. żabki”….
W 1976r staraniem wędkarzy wybudowano Rybaczówkę. Członkowie Kluczborskiego Koła
PZW między innymi prowadzą tam szkółkę przyszłej kadry wędkarskiej.
Przez kilka lat staw straszył mieszkańców swoim dnem (dosłownie, bo nie było w
nim wody). Zakończenie generalnego remontu urządzeń wodnych oraz nową fontannę
uroczyście fetowano w Dniu Matki w 2002r. Wtedy też, podczas różowego rodzinnego
pikniku, do stawu wpuszczono trzy niezwykłe rybki: złotą, zieloną i różową.
Wtajemniczeni kluczborczanie twierdzą, że spełniają one życzenia dotyczące
majątku, zdrowia i miłości.
W dniu 31.08.2004r te kolorowe rybki specjalnie przeniesiono do wirtualnego
ogrodu, by mogły skuteczniej spełniać życzenia mieszkańców. Więc jeśli będziecie
Państwo wypoczywać nad stawem, koniecznie szukajcie wzrokiem kolorowych ryb
ukrytych w namalowanym ogrodzie - dobre samopoczucie odzyskacie natychmiast.
Warto też pomyśleć o życzeniach, bo wieść niesie, że spełniają się w kolejności
dostrzeżonych kolorów. Wielu szczęśliwców już sprawdziło i doświadczyło, czego
Państwu i sobie życzę.

Życzę także, by enklawa znajdująca się w centrum Kluczborka, przyciągała nas
atrakcyjną ofertą wypoczynku - zróżnicowanym, przemyślanym programem wydarzeń i
usług.

Z poważaniem Ewa Zgadzaj-Martyniuk.
Ciekawostki:
*Staw jest ostoją dzikiego ptactwa: w centrum miasta dzikie kaczki ufnie
wyprowadzają lęgi!
*Roślinność wodna: lilia wodna, trzcina ozdobna, pałka wodna.
*Ryby: w stawie żyje bardzo wiele gatunków rodzimych, np. karp, kiełb, płoć,
wzdręga, jaź, świnka, pstrąg, uklejka, karaś złoty i srebrzysty, lin, okoń, sum,
i inne.
*Głębokość: (80 – 130) cm
*Długość linii brzegowej: 420 m

*W latach 2000-2002:
- ze środków gminnych: zamieniono most znajdujący się na ul. Krzywej (mury
oporowe były skorodowane) na dwa rurociągi o średnicy 1200; wybudowano fontannę;
całość terenu ozdobiono stylowymi lampami; ustawiono wiele wygodnych ławek;
- dzięki funduszom z Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych
wyremontowano urządzenia piętrzące;
- PZW pokrył koszty wlotu wody do stawu (czyli ok.300m rurociągu o średnicy
200); podwyższył skarpę; wykonał remont stawu i postawił porządnego mnicha.
Niestety, postawiony ostatnio płot nie pasuje do otoczenia!

*Wakacje 2004r: Łukasz Kawałko i Krzysztof Laszczyński, uczniowie LO, wpisali
się w historię tego pięknego miejsca swoim talentem, zapałem i pracowitością.
Połączyli ze sobą rzeczywistość i rzeczywistość wirtualną - wzbogacili uroczysko
ogrodem wirtualnym.

Kulisy Powiatu; 30.09.2004 Przejrzyj resztę postów



Temat: Kiedy ruszy budowa zbiornika retencyjnego?
Kopiuję artykuł z NTO sprzed 2 lat, żeby pokazać że czas płynie a woda w zalewie
jeszcze nie...

NIE BĘDZIE POWTÓRKI Z POWODZI

Kosztowny, ale niezbędny

W tym miejscu na mapie już jest zbiornik - pokazuje Tomasz Błażejewski.

Długo oczekiwana budowa zbiornika retencyjnego w Kluczborku rozpocznie się
wiosną przyszłego roku.

Właśnie aktualizowany jest projekt akwenu. - Spotkaliśmy się przedwczoraj z
autorem koncepcji technicznej zbiornika, żeby omówić i ostatecznie ustalić
wszystkie szczegóły dotyczące m.in. kształtu i zewnętrznych zabezpieczeń -
poinformował nas Jarosław Kielar, burmistrz Kluczborka.

Zbiornik zajmie ostatecznie powierzchnię ok. 60 ha lustra wody przy tzw.
normalnym spiętrzeniu wody, a 70 ha - przy maksymalnym. Całkowita jego
powierzchnia z wszystkimi urządzeniami i zaporą wynosić będzie ok. 90 ha.
Zbiornik będzie o kilka hektarów mniejszy, niż pierwotnie planowano. A to
dlatego, że jego granice zostały oddalone od domów i posesji należących do kilku
mieszkańców Ligoty Górnej, którzy protestowali przeciwko budowie. Ich zdaniem,
jeśli dno zbiornika okaże się nieszczelne, zaczną podmakać ich działki. Pójście
na rękę protestującym spowoduje znaczne podwyższenie kosztów budowy.
- Autorzy koncepcji zbiornika wzięli pod uwagę te zdecydowanie przesadzone,
wręcz nieuzasadnione obawy - mówi Tadeusz Błażejewski, kierownik Wojewódzkiego
Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Kluczborku. - Geolodzy wykonają 5
dodatkowych odwiertów, do głębokości 15 m, aby ustalić, do jakiej głębokości
należy wykonać prawidłowe, dokładne uszczelnienie, które zabezpieczy zbiornik w
stu procentach. Jeśli zainteresowani mieliby jeszcze wątpliwości, WZMiUW służy
szczegółowymi informacjami.

Na zaporze zbiornika ma też powstać mała elektrownia, taka jak na zbiorniku
Michalice w gminie Namysłów. Prąd z niej służyłby oświetleniu części drogi wokół
akwenu.
Wkład gminy w budowę zbiornika retencyjnego to grunty i 200 tys. zł na
aktualizację projektu.
Pozostałe koszty inwestycji spoczną już na barkach Wojewódzkiego Zarządu
Melioracji i Urządzeń Wodnych w Opolu. Będzie to ok. 20 mln zł.
Zbiornik przede wszystkim ma wyrównywać przepływ rzeki Stobrawy i zabezpieczyć
miasto przed skutkami zalania, by nie powtórzyła się historia z lipca 1997 r.
Poza tym pozwoli na złagodzenie niedoborów wody występujących w zlewni rzeki
Stobrawy - głównie dla potrzeb stawów rybnych. Może być też wykorzystany przez
rolników do nawadniania upraw oraz do ochrony przeciwpożarowej lasów. Budowa
zbiornika zagospodaruje zdewastowane łąki i pastwiska pod zalew. Jest też
traktowana przez władze Opolszczyzny jako najpilniejsza inwestycja hydrotechniczna.


Monika Kluf
mkluf@nto.pl
Ostatnie zmiany: 22. Stycznia 2004 11:25 Przejrzyj resztę postów



Temat: Kluczbork Euro 2012
Papier jest cierpliwy i wytrzyma wiele
Papier jest cierpliwy i wytrzyma wiele najrożniejszych bajek.
Trzy i pół roku temu NTO pisała

Długo oczekiwana budowa zbiornika retencyjnego w Kluczborku rozpocznie się
wiosną przyszłego roku.

Właśnie aktualizowany jest projekt akwenu. - Spotkaliśmy się przedwczoraj z
autorem koncepcji technicznej zbiornika, żeby omówić i ostatecznie ustalić
wszystkie szczegóły dotyczące m.in. kształtu i zewnętrznych zabezpieczeń -
poinformował nas Jarosław Kielar, burmistrz Kluczborka.

Zbiornik zajmie ostatecznie powierzchnię ok. 60 ha lustra wody przy tzw.
normalnym spiętrzeniu wody, a 70 ha - przy maksymalnym. Całkowita jego
powierzchnia z wszystkimi urządzeniami i zaporą wynosić będzie ok. 90 ha.
Zbiornik będzie o kilka hektarów mniejszy, niż pierwotnie planowano. A to
dlatego, że jego granice zostały oddalone od domów i posesji należących do kilku
mieszkańców Ligoty Górnej, którzy protestowali przeciwko budowie. Ich zdaniem,
jeśli dno zbiornika okaże się nieszczelne, zaczną podmakać ich działki. Pójście
na rękę protestującym spowoduje znaczne podwyższenie kosztów budowy.
- Autorzy koncepcji zbiornika wzięli pod uwagę te zdecydowanie przesadzone,
wręcz nieuzasadnione obawy - mówi Tadeusz Błażejewski, kierownik Wojewódzkiego
Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Kluczborku. - Geolodzy wykonają 5
dodatkowych odwiertów, do głębokości 15 m, aby ustalić, do jakiej głębokości
należy wykonać prawidłowe, dokładne uszczelnienie, które zabezpieczy zbiornik w
stu procentach. Jeśli zainteresowani mieliby jeszcze wątpliwości, WZMiUW służy
szczegółowymi informacjami.

Na zaporze zbiornika ma też powstać mała elektrownia, taka jak na zbiorniku
Michalice w gminie Namysłów. Prąd z niej służyłby oświetleniu części drogi wokół
akwenu.
Wkład gminy w budowę zbiornika retencyjnego to grunty i 200 tys. zł na
aktualizację projektu.
Pozostałe koszty inwestycji spoczną już na barkach Wojewódzkiego Zarządu
Melioracji i Urządzeń Wodnych w Opolu. Będzie to ok. 20 mln zł.
Zbiornik przede wszystkim ma wyrównywać przepływ rzeki Stobrawy i zabezpieczyć
miasto przed skutkami zalania, by nie powtórzyła się historia z lipca 1997 r.
Poza tym pozwoli na złagodzenie niedoborów wody występujących w zlewni rzeki
Stobrawy - głównie dla potrzeb stawów rybnych. Może być też wykorzystany przez
rolników do nawadniania upraw oraz do ochrony przeciwpożarowej lasów. Budowa
zbiornika zagospodaruje zdewastowane łąki i pastwiska pod zalew. Jest też
traktowana przez władze Opolszczyzny jako najpilniejsza inwestycja hydrotechniczna.


Monika Kluf
mkluf@nto.pl
Przejrzyj resztę postów



Temat: Żwirownia
Kiedy będzie zbiornik retencyjny ?
Dwa i pół roku temu gazeta pisała

Długo oczekiwana budowa zbiornika retencyjnego w Kluczborku rozpocznie się
wiosną przyszłego roku.

Właśnie aktualizowany jest projekt akwenu. - Spotkaliśmy się przedwczoraj z
autorem koncepcji technicznej zbiornika, żeby omówić i ostatecznie ustalić
wszystkie szczegóły dotyczące m.in. kształtu i zewnętrznych zabezpieczeń -
poinformował nas Jarosław Kielar, burmistrz Kluczborka.

Zbiornik zajmie ostatecznie powierzchnię ok. 60 ha lustra wody przy tzw.
normalnym spiętrzeniu wody, a 70 ha - przy maksymalnym. Całkowita jego
powierzchnia z wszystkimi urządzeniami i zaporą wynosić będzie ok. 90 ha.
Zbiornik będzie o kilka hektarów mniejszy, niż pierwotnie planowano. A to
dlatego, że jego granice zostały oddalone od domów i posesji należących do kilku
mieszkańców Ligoty Górnej, którzy protestowali przeciwko budowie. Ich zdaniem,
jeśli dno zbiornika okaże się nieszczelne, zaczną podmakać ich działki. Pójście
na rękę protestującym spowoduje znaczne podwyższenie kosztów budowy.
- Autorzy koncepcji zbiornika wzięli pod uwagę te zdecydowanie przesadzone,
wręcz nieuzasadnione obawy - mówi Tadeusz Błażejewski, kierownik Wojewódzkiego
Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Kluczborku. - Geolodzy wykonają 5
dodatkowych odwiertów, do głębokości 15 m, aby ustalić, do jakiej głębokości
należy wykonać prawidłowe, dokładne uszczelnienie, które zabezpieczy zbiornik w
stu procentach. Jeśli zainteresowani mieliby jeszcze wątpliwości, WZMiUW służy
szczegółowymi informacjami.

Na zaporze zbiornika ma też powstać mała elektrownia, taka jak na zbiorniku
Michalice w gminie Namysłów. Prąd z niej służyłby oświetleniu części drogi wokół
akwenu.
Wkład gminy w budowę zbiornika retencyjnego to grunty i 200 tys. zł na
aktualizację projektu.
Pozostałe koszty inwestycji spoczną już na barkach Wojewódzkiego Zarządu
Melioracji i Urządzeń Wodnych w Opolu. Będzie to ok. 20 mln zł.
Zbiornik przede wszystkim ma wyrównywać przepływ rzeki Stobrawy i zabezpieczyć
miasto przed skutkami zalania, by nie powtórzyła się historia z lipca 1997 r.
Poza tym pozwoli na złagodzenie niedoborów wody występujących w zlewni rzeki
Stobrawy - głównie dla potrzeb stawów rybnych. Może być też wykorzystany przez
rolników do nawadniania upraw oraz do ochrony przeciwpożarowej lasów. Budowa
zbiornika zagospodaruje zdewastowane łąki i pastwiska pod zalew. Jest też
traktowana przez władze Opolszczyzny jako najpilniejsza inwestycja hydrotechniczna.


Monika Kluf
mkluf@nto.pl
Ostatnie zmiany: 22. Stycznia 2004 11:25

Nowa Żwirownia na Ligocie - drugi akwen po wyrobisku.
img99.imageshack.us/img99/846/p8192765jk2.jpg
img291.imageshack.us/img291/192/p8192754fl4.jpg Przejrzyj resztę postów



Strona 2 z 3 • Wyszukiwarka znalazła 149 wypowiedzi • 1, 2, 3

Linki